Wycieczka do Teatru Lalki i Aktora"Kubuś"
W dniu 9 października
2007 odbyła się autokarowa wycieczka do Teatru Lalki i Aktora „Kubuś”w Kielcach. W
wycieczce brało udział 17 uczniów klas 0-3 ze szkoły w Szyszczycach i 19
uczniów klasy III b z Chmielnika. Wyjazd spod budynku Szkoły Podstawowej im.
Stefana Żeromskiego w Chmielniku filia w Szyszczycach miał miejsce o godzinie
8.00. O godzinie 8.10 do autobusu szkolnego wsiadły dzieci ze szkoły
macierzystej. Na miejsce dojechano tuż przed godziną 9.00. Spektakl pod tytułem
„Baśń o grającym imbryku” pani Marty Guśniowskiej w reżyserii Ireny Dragan rozpoczął się punktualnie o godzinie 9.00. Była
to zabawna opowieść o poszukiwaniu szczęścia. Podczas przedstawienia dzieci
reagowały żywiołowo. Spektakl bardzo podobał się małym widzom. Także i dorośli
mogli w nim znaleźć przesłanie dla siebie. Na zakończenie wręczono artystom
bukiety samodzielnie wykonanych papierowych kwiatów. Po zakończeniu spektaklu
udano się w powrotną podróż. Na miejsce uczniowie dotarli odpowiednio o
godzinie 11.00 i 11.15. Po powrocie do szkoły dzieci wykonały prace plastyczne
związane ze spektaklem, które zostaną przesłane do teatru.
Organizatorzy wycieczki:
Jolanta Chmielewska, Joanna Kucharska, Joanna Ślusarczyk
Tradycje ludowe poznawane poprzez zabawę
Jednym z zadań realizowanych w ramach projektu ,,Świętokrzyskiej Kuźni Pomysłów’’ była sztuka ludowa – wybraliśmy garncarstwo, by przybliżyć, podtrzymywać i kultywować tradycję ludową.
11 października 2007r. dzieci z klas 2a, 3c i 5a uczestniczyły w niezwykłej wycieczce - do Chałupek, miejscowości położonej niedaleko Chmielnika niejako na trasie do Kielc. Każde z nich zapewne niejednokrotnie jechało tą trasą, ale w tym dniu skręciliśmy w las tuż za Lisowem. To właśnie tędy prowadzi droga do Chałupek, gdzie znajduje się wybudowany przez lokalny samorząd gminy Morawica Ośrodek Tradycji Garncarstwa, jedyny tego typu Ośrodek w Polsce, którego układ architektoniczny i wielopoziomowa ekspozycja powoduje, że zwiedzający mogą w sposób zrozumiały zapoznać się z techniką produkcji naczyń glinianych i ceramiki figuralnej, jaką stosowano od wieków w Chałupkach.
Na miejscu, przy muzeum czekał na nas Pan Józef Głuszek, który od lat opiekuje się tą perełką w Chałupkach, a zarazem syn byłych garncarzy. Opowieści Pana Józefa znają uczniowie wielu szkół z całej Polski, a także dorośli zza granicy. Pan Józef oprowadzał nas i opowiadał uczniom o tym, że początki garncarstwa w Chałupkach datowane są na połowę XV wieku, bowiem z tego okresu pochodzą znaleziska archeologiczne. W 1899r. według badań naukowców, w Chałupkach garncarstwem zajmowało się 200 mężczyzn i 30 kobiet, z czego niektóre rody należały do najznakomitszych w Polsce. W tym okresie zaczęła się wielka imigracji rzemieślników, którzy zakładali we wsi nowe warsztaty. Chwilowe załamanie garncarstwa przypada na rok 1914, kiedy to w okresie pierwszej wojny światowej miejscowość dotknięta zostaje epidemią tyfusu. Okres drugiej wojny światowej ponownie spowodował upadek garncarstwa. Działania wojenne i represje ze strony hitlerowców w stosunku do mieszkańców spowodowały, że wielu znakomitych mistrzów straciło życie. Po wojnie garncarstwo zaczęło odżywać, a do zawodu przygotowane było już nowe pokolenie. W roku 1950 czynnie pracowało 33 mistrzów zrzeszonych w Kieleckiej Spółdzielni ,,Gromada’’. W połowie lat 70 – tych wyczerpanie się zasobów gliny, śmierć mistrzów garncarskich, oraz zmniejszenie popytu na glinę spowodowało upadek tradycji garncarskich w Chałupkach. Ostatni masowy wypał naczyń glinianych nastąpił w roku 1983 w warsztacie mistrza Pabiana. Od tego czasu zaprzestano produkcji naczyń glinianych, a jedyną formą produkcji garncarskiej podtrzymywaną do dnia dzisiejszego jest produkcja ceramiki figuralnej przez artystkę ludową – Panią Elżbietę Klimczak z Obic.
Pan Józef pokazał dzieciom jedyny w kraju piec dwukomorowy do wypału naczyń glinianych. Zaprezentował technikę układania naczyń do wypału, które dawniej wypalane były w temperaturze 1000 stopni Celsjusza!! Opowiadał, że dziennie garncarz potrafił wytoczyć w swoim warsztacie ponad 180 garnków lub 240 doniczek. Pokazał urządzenia i narzędzia niezbędne w procesie produkcji, a także miejsce przygotowania surowca, toczenie, suszenie, szkliwienie, oraz zdobienie gotowych wyrobów. W muzeum mogliśmy podziwiać najwspanialsze dzieła mistrzów garncarskich, którzy nie tylko zajmowali się produkcją naczyń użytkowych, ale także produkcją ceramiki figuralnej. Nasze dzieci były pod urokiem naczyń używanych w tym czasie: garnki, bańki, cedzidła, dzbany, miski, garnuszki, dwojaki i trojaki na żywność. Uwagę dzieci Pan Józef zwrócił na zabawki gliniane: gwiazdki, fujarki, jeżyki, ptaszki, oraz na figurki, które można kupić na targach i odpustach. Większość eksponatów pochodzi z wyposażenia dawnego warsztatu ojca Pana Głuszka.
Opowieści Pana Głuszka przybliżyły historię garncarstwa w Chałupkach, pomogły również docenić trud i piękno tej wspaniałej tradycji rzemiosła ludowego, jakie od wieków było podstawą życia wielu pokoleń mieszkańców Chałupek. Naszym dzieciom zwiedzanie Ośrodka dostarczyło niezapomnianych wrażeń.
Kiedy zwiedzaliśmy muzeum, dla naszych dzieci artysta ludowy - Pani Elżbieta Klimczak przygotowała pięknego aniołka i dzbanuszek. Dzieci ubrane w fartuszki przystąpiły pod okiem Pani Elżbiety do działalności twórczej. Radości z toczenia na prawdziwym kole garncarskim nie było końca. Swoje prace z gliny dzieci zabrały do domu. Jeszcze kilka dni wspominały spędzone efektywnie chwile w Chałupkach. Prosiły, by dać im jeszcze raz możliwość lepienia z gliny.
Po ,,ciężkiej’’ pracy nasi artyści odpoczywali w gospodarstwie agroturystycznym w ,,Leśnym Zaciszu’’ w Lisowie, gdzie przy gorącej herbatce zajadały pieczone kiełbaski. Później podziwiały kolorowe ptaki i zwierzęta w ,,mini’’ zoo.
W dniu 25 października 2007r. zaprosiłyśmy do szkoły w Chmielniku Panią Elżbietę Klimczak, by swoich sił i umiejętności przy toczeniu na kole garncarskim mogły spróbować także inne dzieci. Pani Ela przywiozła wiele gotowych wytworów i pięknie opowiadała o swojej pracy, którą bardzo kocha, a liczne dyplomy jakie otrzymuje na różnych konkursach i wernisażach, świadczą o tym, że sztuka ludowa wciąż żyje…
Dzieci pod okiem artysty ludowego lepiły ptaszka. Pani Ela objaśniała jak krok po kroku wykonać go, by po wyschnięciu służył jako gwizdek. Swoich umiejętności na kole garncarskim próbowali uczniowie z różnych klas. Zajęcia bardzo podobały się nie tylko dzieciom. Pan Dyrektor z zainteresowaniem słuchał opowieści Pani Eli i tylko brak czasu spowodował, że nie mógł do końca uczestniczyć w zajęciach, ale ulepiony przez Niego ptaszek służy jako gwizdek. Po tak wspaniałych zajęciach pozostały dzieciom miłe wspomnienia….
Może wśród nich rosną następcy Pani Eli i Pana Józefa??
Zobaczmy zdjęcia…….
Organizatorzy:
Marta Nowak - koordynator,
Marta Lasak, Ewa Piwowarska, s. Boguchwała Elżbieta Perlak

